krokus
naglówek strony

         
Logo Uniwersytet GNM
Aids oszustwo

Zdobywajcie wiedzę zawczasu...

Czujesz się zdrowy?
Tym lepiej!!
Dowiaduj się właśnie teraz!
Tylko w porę zdobyta wiedza umożliwia korzystanie z GNM.
Jak zostaniesz postawiony przed groźnie brzmiącą diagnozą, będzie Ci ciężko zacząć się uczyć...
Relacja - Kichanie Drukuj mail
25.02.2010
Relacja jest tłumaczeniem ze strony Helmuta Pilhara.

       
Tekst w języku niemieckim
 
 
Przewodnik psa policyjnego

W ubiegłym tygodniu brałem udział w seminarium dla przewodników psów policyjnych i praktycznie cały dzień spędziłem z moim psem na ćwiczeniach na placu! Jedno z ćwiczeń zawierało skok przez przeszkodę zajęcie przez psa pozycji leżącej w wyznaczonym miejscu.
Zbliżałem się właśnie do przeszkody, jak zobaczyłem zbliżającego się z przeciwka kolege ze swoim psem. Spytałem go, czy ma swego psa pod kontrolą i czy mój pies może teraz skakać. Odległość między naszymi psami nie była duża i chciałem się upewnić, że kolega panuje nad swoim psem, względnie, że jego pies przy nim pozostanie!
Odpowiedział mi, że oczywiście i że nie ma problemu. Upewniłem się, jeszcze raz, czy aby napewno tak będzie i dostałem taką samą odpowiedź!
 
No i stało się: mój pies przeskakuje przeszkodę i kładzie się w wyznaczonym miejscu.  Pies kolegi w tym samym momencie podrywa się - bo kolega jednak nie uważał - i dobiega do mojego psa. Dochodzi do walki między nimi. W pierwszym momencie sparaliżowało mnie z bezradności, bo ciężko jest rozłączyć dwa walczące ze sobą psy. Cała ta walka trwała około minuty.
 
Nic się nie stało, ale sytuacja ta strasznie mi „zaśmierdziała”, bo kolega, mimo zapewnienia, nie uważał!
Porządnie go objechałem, ale jeszcze tego samego dnia mogliśmy ze sobą na spokojnie wszystko wyjaśnić i atmosfera została rozładowana. Nawet żartowaliśmy z tego, co się zdarzyło. Coś takiego zawsze może się zdarzyć!
I co było potem? Jeszcze tego samego dnia nagle poczułem się „chory”, miałem lekkie bóle stawów i dostałem kataru, który właśnie pomału zanika!
 
Kichanie psa
 
Mojemu psu wolno poruszać się po całym mieszkaniu, ale nie wolno mu wchodzić do łazienki. Pomieszczenie to jest małe i chcę różne sprawy załatwiać w spokoju. Mimo tego zakazu pies próbuje tam ciągle wchodzić i wtedy zawsze mu się obrywa. Wówczas  kichając opuszcza łazienkę! Wprawdzie nie zawsze kicha, opuszczając łazienkę, ale bardzo często. Najwidoczniej śmierdzi mu, że nie wolno mu wejść do łazienki..(!?)

***
 
Komentarz:
Pierszą osobistą historię przewodnika psa  możnaby porównać – według schematu myślowego poprzedniej medycyny (akademickiej) – do tzw. grypy. Mężczyzna ten zareagował utratą własnej wartości (kości) czy ewentualnie nawet motoryką (stał jak sparaliżowany) oraz śluzówką nosa (to mi śmierdzi). Ponieważ sprawa została załatwiona „jeszcze tego samego dnia”, faza zdrowienia nie trwała długo, względnie miała w miarę łagodny przebieg.
Druga  historia z jego psem pokazuje typową reakcję na szynę. Być może właściciel psa kiedyś mocno skarcił swego ulubieńca jak wszedł do łazienki.

Wskazówka:
Konflikt typu „to mi śmierdzi” może być odczuty również jako „nie móc czegoś/kogoś zwietrzyć”. A więc również: „gdzie jest mój pan“?
W  każdym razie kichanie jest oznaką Epi-Kryzysu  i oznacza fazę zdrowienia.
 
Zobacz również:
SBS nosa w tabeli diagnostycznej
Zmieniony ( 26.02.2010 )
 
   
>
Menu Content/Inhalt