Wysoki sądzie, jestem świadom tego, że moje zeznanie może zostać odrzucone przez wysoki sąd. Akceptuję również ewentualne konsekwencje wynikające z moich wypowiedzi w świetle niemieckiego Prawa. Od 1978 roku praktykuję jako wolny psycholog kliniczny. Przez dziewięć lat ściśle współpracowałem z prof. G. Mathe w Klinice Paul Brousse w miejscowości Villejuif w dziedzinie medycznej onkologii. Badania te były finansowane przez Association Claude Bernard. Do pola mojej działalności należało prowadzenie konsultacji w każdy czwartek tygodnia. Osoby, z którymi pracowałem miały w istocie somatyczne objawy, ukazujące się w postaci chorób krwi albo w postaci nowotworów. Wszyscy ci pacjenci byli kierowani do mnie przez leczących ich lekarzy z Kliniki. W przeciągu dziewięciu lat skonsultowało mnie około 1000 osób. Pośród nich były zarówno osoby dorosłe, jak i dzieci. Gdy było już wiadomo, że muszę opuścić Klinikę, nie skierowano do mnie więcej żadnego pacjenta. Poza pracą konsultacyjną zajmowałem się badaniami naukowymi. Polegały one na sprawdzeniu wypowiedzi pacjentów, w odniesieniu do psychologicznego aspektu ich choroby rakowej. Konfrontowany z ich rozpaczą, względnie z ich depresją i ich poszukiwaniem jakiejś cudownej metody leczenia, opiekowałem się nimi, pomagając w znalezieniu w nich samych głębszego sensu ich choroby, zamiast szukania rozwiązań na zewnątrz. Starałem się ich poruszyć do tego, żeby postarali się zdefiniować swoje na codzień przeżywane problemy, w powiązaniu z ich cierpieniem, aby mogli zobaczyć ew. ich jakąś alternatywną rolę. Nie jestem medykiem, pacjenci byli przez lekarzy wręcz zachęcani do zawierzenia mi swoich objawów, dolegliwości i pozytywnie czy negatywnie przeżytych z tego konsekwencji. Po dokładnym spisaniu losów różnych tych ludzi zauważyliśmy wspólne przyczyny dla wszystkich przypadków. Gdyby pozwolono na opublikowanie tych wyników, to na ich podstawie możnaby łatwo dojść do wniosku, że u wszystkich tych osób, które przeżyły psychiczne problemy, z wysokiem prawdopodobieństwem pojawią się w ich życiu - wcześniej czy później - organiczne szkody. W naszych permanentnych poszukiwaniach staraliśmy się w trakcie badań identyfikować - w jak najdalej precyzyjny sposób - psychiczne odczucia w powiązaniu z organicznymi objawami. Dla przykładu: w powiązaniu z rakiem piersi udało nam się zidentyfikować pięć obszarów problemowych. Według mnie dr Hamer wymienia taką samą ilość (rodzaje) przyczyn konfliktowych w powiązaniu z rakiem piersi, jak możliwe nam było zaobserwować. Dzięki mojej działalności w Villejuif mogłem opracować również pod kątem medycznym biologiczne identyfikacje raka piersi. Rozpoznanie doktora Hamera pozwoliło mi ustalić bardziej specyficznie „odczuciowe zakłócenia” w powiązaniu z somatyczną objawowością. Gdy przeanalizujemy dotychczasowe oficjalne badania przeprowadzone na kobietach i mężczyznach z diagnozą rak, to zauważymy, że łatwo można przyporządkować różne rodzaje raka według zdefiniowanych przez doktora Hamera kategorii. Niezależnie od wiedzy na temat prac doktora Hamera w odniesieniu do dokładnie przebadanych przez nas pacjentek z rakiem piersi, możemy ze 100% pewnością potwierdzić rozwinięte przez doktora Hamera odkrycie. Nasza troska koncentrowała się na możliwie jak najbardziej precyzyjnym i jak najpełniejszym zidentyfikowaniu odczucia pacjentek w powiązaniu z ich chorobą. Gdybym przedłożył doktorowi Hamerowi wyniki naszych psycho-somatycznych analiz wymienianych (nazywanych) przez naszych pacjentów problemów, to byłby on w stanie przyporządkować dokładnie psychiczne obszary problemowe do widocznej patologii w organiźmie pacjenta. Swego czasu, jako praktyczny współpracownik szpitala opiekowałem się trzema grupami pacjentów: Grupa A: w jej skład wchodziło 380 osób (41,38%), które otrzymały leczenie medyczne, Grupa B: w jej skład wchodziło 215 osób (26,70%), które zdecydowanie odmówiły leczenia medycznego Grupa C: w jej skład wchodziło 312 osób (33,0%), które były tylko raz na konsultacji. Niezależnie od tego, czy pacjenci korzystali z terapii medycznej, czy nie, mogę tylko potwierdzić, że intymne zrozumienie biologicznych i psychologicznych mechanizmów, powiązanych z medycznymi objawami, prowadziło zawsze do poprawy sytuacji pacjenta. Wielu z nich dzisiaj czuje się bardzo dobrze. Jakość ich życia poprawiła się i odczuwają wewnętrzy spokój. Patrząc wstecz na nasze sześcioletnie badania w Villejuif, widać następującą rzecz: do 29. czerwca 1994 roku spośród 604 osób wyzdrowiało 265, tzn. 47,18%. Pośród nich 102 osób (28,22%) należy do grupy A i 183 (85.11%) do grupy B. Każdy pacjent z grupy A korzystał z konsultacji - zgodnie z życzeniem – średnio 8 godzin. Natomiast każdy pacjent z grupy B miał możliwość konsultowania nas przynajmniej 40godzin. Obydwie grupy mogły konsultować nas poza tym oficjalnymi godzinami, czy kontaktować telefonicznie. Podsumowując chciałbym powiedzieć, że większość pacjentów, którzy zmarli, zmarli z powodu ich panicznego strachu, z powodu biologicznego zmęczenia i poczucia psychicznego odizolowania, a więc z powodu tych samych przyczyn, które doprowadziły do ich choroby. Wysoki sądzie, przez to krótkie zestawienie mam nadzieję, umożliwić wysokiemu sądowi wgląd w bogactwo, jakie przynosi ze sobą zajmowanie się odkryciem i rozpoznaniami doktora Hamera. Życzyłbym sobie móc pracować u jego boku. Marc Fréchet |