| Rak - co to jest? |
|
|
| 26.01.2008 | |
|
Strona 1 z 2 W obecnie panującej medycynie, „rak“ uchodzi za „błąd“ natury, za produkt niefunkcjonującego tzw. „systemu immunologicznego”, uchodzi za bardzo „złośliwą chorobę”, która niszczy organizm i dlatego należy ją zwalczać przy pomocy wszystkich stojących do dyspozycji środków medyczno-militarnej strategii. Również prawie wszystkie tzw. „alternatywne kierunki“ medyczne zajmują się szukaniem środków (organicznych i innych), mających pomóc w niwelowaniu „błędów natury”. Podczas 23-letniej intensywnej pracy w tym temacie, oddaliłem się od takiego wyobrażenia o całe lata świetlne. Jednak czytelnikowi, który dopiero zaczyna poznawać tę wiedzę, będzie na pewno trudno zrobić ten „skok” w nową przestrzeń biologiczno-medycznego rozumowania. W Germańskiej Nowej Medycynie nowotwory to tylko jedna część całościowego systemu zawierającego wszystkie tzw. choroby. W medycynie akademickiej uzyskały one szczególne miejsce tylko dlatego, ponieważ przyporządkowaliśmy je do tzw. chorób, w których, zdaniem lekarzy, występuje „niekontrolowany” przyrost komórek. Germańska Nowa Medycyna uświadamia, że choroby nowotworowe są tylko ograniczonymi czasowo fazami; albo jest to faza konfliktu znajdującego się w aktywności, albo jest to faza po rozwiązaniu konfliktu. Na pewno jednak nowotwory nie są czymś złośliwym. Dopiero w świetle historii rozwoju człowieka ukazują się nam one jako zrozumiałe i sensowne zjawiska: jako Sensowne Biologiczne Specjalne Programy Natury (SBS®). W Germańskiej Nowej Medycynie, tzw. choroby układają się automatycznie w logiczny system, przy uwzględnieniu kryteriów historii rozwoju człowieka i pięciu „podpatrzonych” naturze Praw. Zanim do tego doszło, moja droga była długa i ciężka. Wszystko zaczęło się w 1978 rok, kiedy to postawiono mi diagnozę „rak jądra” (krótko przedtem mój syn został śmiertelnie zraniony kulą z broni włoskiego księcia). Moment postawienia mi diagnozy dał początek moim badaniom. Cały czas zajmowała mnie myśl, czy inni pacjenci chorzy na raka, może również przeżyli, podobny psychiczny szok, jak ja. W 1981 roku, będąc lekarzem naczelnym jednej z klinik bawarskich przy klinice uniwersyteckiej w Monachium, doszedłem do przekonania (po intensywnych badaniach pacjentów, trwających dnie i noce), że znalazłem pierwsze Biologiczne Prawo Natury: tzw. „żelazną Regułę Raka”. Wkrótce potem odkryłem drugie Biologiczne Prawo: „Prawo o dwufazowości chorób” (pod warunkiem, że dojdzie do rozwiązania konfliktu). Wówczas jeszcze myślałem, że udało mi się odkryć zależności powstawania wyłącznie chorób tzw. nowotworowych. Dzisiaj wiem, że Piąte Prawo Natury odnosi się do wszystkich tzw. chorób (Sensownych Biologicznych Programów natury) całej medycyny. W momencie DHS®-u (Dirk-Hamer-Syndrom, nazwa pochodzi od imienia mojego zmarłego syna Dirka) u osobnika dotkniętego tym przeżyciem, unerwienie zostaje przełączone na fazę aktywną. Zewnętrzne objawy tej fazy to: Przykład: Matka przeżyła konflikt typu „troska matki o dziecko”, ponieważ jej córeczka wyrwała się jej z ręki i wpadła pod samochód. Matka robi sobie wyrzuty: „Gdybym trzymała ją mocniej za rękę...” , „...jestem złą matką...” itd. Podczas tej aktywnej fazy, matkę dręczą ciągle myśli, a w jej lewej piersi (jeżeli jest praworęczna) rosną dodatkowe komórki gruczołu mlecznego, co dzisiaj nazywa się rakiem piersi. Natomiast po prawej stronie móżdżku, w „ośrodku sterowania” gruczołami mlecznymi lewej piersi, można sfotografować w tym samym czasie Ognisko Hamera Sensowego Biologicznego Specjalnego Programu Natury. Wygląd takiego HH w mózgu można porównać do wyglądu spokojnej powierzchni wody, w którą właśnie został wrzucony kamień, albo wyraźnej tarczy strzelniczej. Jest to typowy wygląd aktywności. Jeżeli konflikt zostanie rozwiązany, bo córeczka wróciła zdrowa i cała ze szpitala do domu, albo matka mogła porozmawiać o swoim problemie z przyjaciółką i przez to problem pozbył się swojej „ostrości”, to wówczas organizmu przechodzi na wszystkich płaszczyznach (w psychice, w mózgu i w narządzie) rozwiązanie konfliktu (Konfliktoliza) i matka przechodzi w fazę zdrowienia. Charakterystyczne objawy fazy po rozwiązaniu konfliktu (faza zdrowienia), to: W fazie zdrowienia kręgi tworzące Ognisko Hamera w móżdżku, wykazują obrzęk. Jest to oznaką procesu „zdrowienia”. Następnym etapem jest tworzenia blizn na tej tkance glejowej. Ale to jeszcze nie wszystko. Kolejnym milowym krokiem było odkrycie „ontogenetycznie (ewolucyjnie, embriologicznie) uwarunkowanego systemu guzów oraz chorób podobnych do raka”, jak i odkrycie „ontogenetycznie uwarunkowanego systemu mikrobów”. Jednocześnie zauważyłem, że odkryte przeze mnie 4 Biologiczne Prawa obejmują bez wyjątku wszystkie zmiany, które dotychczas nazywaliśmy „chorobami” oraz że wszystkie tzw. „choroby” przebiegają dokładnie według tych Praw natury. Przez pryzmat biologicznego spojrzenia, dotarłem przymusowo do zapierającej dech konsekwencji. Zauważyłem, że „choroby” nie są żadnymi bezsensownymi błędami natury, które należy zwalczać, tylko, że każde tzw. „zachorowanie” jest sensownym wydarzeniem. Przy każdej tzw. „chorobie” (nie tylko raku) wprost narzucało się pytanie: - Z jakiego powodu powstała dana „choroba” - Jaki biologiczny sens posiada? Stało się dla mnie jasne, że biologiczny sens każdej choroby można wyjaśnić tylko w oparciu o embriologię. Następny wniosek był już logiczną konsekwencją. W tak rozumianym biologicznym pojęciu zachorowania, musi być uwzględniona zależność biologiczno-socjalna, np. matka zachoruje ”dla dobra” swojego dziecka, albo partnera. Ostatecznie nasunęło mi się pytanie, czy właśnie z powodu niewiedzy o istnieniu biologicznego sensu choroby, nasze dotychczasowe rozumienie jej istoty oraz samo pojęcie „choroba” nie są po prostu błędne. Wreszcie udało mi się udowodnić, że biologiczny sens wszystkich zachorowań uzależniony jest od listków zarodkowych. Każdemu z tych tzw. listków zarodkowych (endoderma, mezoderma i ektoderma), które powstają w pierwszych dniach rozwoju embrionu, nie tylko tworzą się konkretne części mózgu i konkretne narządy. Listkom tym można przyporządkować konkretne treści konfliktów i konkretne mikroby oraz histologiczną budowę. Z tego przyporządkowania wyłania się przymusowo biologiczny sens, cel, jaki natura realizuje w przypadku każdego tzw. zachorowania. Nazwałem to piątym Prawem Natury. |
|
| Zmieniony ( 30.07.2010 ) |






